Jak sprawdza się nauka zdalna na studiach? Co myślą studenci o takiej formie studiowania?
Odkąd nauka zdalna została wprowadzona w szkołach wyższych, studenci zaczynają odczuwać negatywne skutki takiej formy studiowania. Większość z nich radzi sobie z konsekwencjami edukacji online, jednakże część studentów ma z tym zdecydowanie większy problem. W niniejszym artykule powiemy, jak sprawdza się nauka zdalna na studiach i co studenci myślą o takiej formie edukacji, a także podpowiemy, jak radzą sobie w trudnych sytuacjach związanych z długotrwałym studiowaniem przed ekranem.
- Zdalna edukacja na studiach – korzyści i wyzwania
- Opinie studentów o nauce zdalnej
- Zmęczenie zdalnymi zajęciami – jak sobie radzić?
Zdalna edukacja na studiach – korzyści i wyzwania
Istnieją kierunki studiów, które od początku umożliwiały studiowanie online — zwłaszcza programy skierowane do osób pracujących lub mieszkających daleko od ośrodków akademickich. Jednakże odkąd nauka zdalna stała się powszechna, większość wydziałów została zmuszona do przeniesienia zajęć do internetu w trybie awaryjnym. Efekt tego jest niejednoznaczny — studenci mogą kontynuować naukę bez konieczności dojazdów i w komfortowych warunkach domowych, ale konsekwencje dotyczą przede wszystkim spadku koncentracji i rosnącego zmęczenia psychicznego.
W przypadku tradycyjnych zajęć w salach wykładowych studenci mają naturalną motywację wynikającą z obecności innych osób, możliwości zadawania pytań na żywo i zmiany otoczenia. Nauka zdalna eliminuje te elementy — monitoring uczestnictwa odbywa się przez włączone kamery, interakcja z prowadzącym jest ograniczona, a sam fakt przebywania w domowym środowisku sprawia, że granica między czasem prywatnym a akademickim się zaciera. W efekcie studenci mogą szybko odczuwać niechęć do dalszej pracy, ich koncentracja słabnie, a przyswajanie nowej wiedzy staje się powierzchowne.
Dodatkowo pojawia się problem techniczny — nie wszyscy studenci dysponują odpowiednim sprzętem lub stabilnym łączem internetowym. Dla części osób udział w wideokonferencjach wiąże się z dyskomfortem związanym z koniecznością pokazywania swojego wnętrza mieszkania lub dzielenia przestrzeni z domownikami. To wszystko sprawia, że jakość edukacji zdalnej zależy nie tylko od kompetencji wykładowców, ale także od indywidualnych warunków życiowych studentów.
Opinie studentów o nauce zdalnej
Przeprowadziliśmy wywiad z kilkoma studentami Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach i zapytaliśmy ich, co sądzą o nauce zdalnej. Ich odpowiedzi pokazują, że początkowy entuzjazm szybko ustępuje miejsca frustracji i wyczerpaniu.
Agnieszka: „Gdy moja uczelnia przeszła na naukę zdalną, byłam zadowolona. Poważnie. W końcu nie musiałam dojeżdżać z jednego miasta do drugiego, co oszczędzało mi przynajmniej dwie godziny dziennie. Ale w późniejszym czasie odczuwałam straszne zmęczenie. W ciągu jednego dnia piłam chyba cztery kubki kawy i wciąż to nie wystarczało. Po kilku tygodniach takiego trybu nie mogłam normalnie funkcjonować — brakowało mi kontaktu z ludźmi i fizycznej obecności na uczelni, która dawała mi rytm dnia.”
Dawid: „Powiem szczerze, że się strasznie rozczarowałem. Inaczej są prowadzone zajęcia niż na wydziale — brakuje dynamiki, spontanicznych dyskusji, energii grupy. Momentami próbowałem na siłę być aktywny podczas zdalnych wykładów, ale efekt był taki, że większość czasu przesypiałem albo byłem rozkojarzony. Trudno mi się skupić, gdy wiem, że mogę w każdej chwili wyłączyć kamerę i nikt tego nie zauważy.”
Bartek: „Ja tam jestem zadowolony z tych zdalnych zajęć, przynajmniej na początku. Podczas wykładów włączałem sobie Facebook i przeglądałem strony internetowe — to było wygodne, ale szybko zorientowałem się, że nic z tego nie wynoszę. Gdy zauważyłem, że odczuwam niechęć i brak postępów, postanowiłem samodzielnie się uczyć z materiałów, bo ta nauka online nie dawała mi takiej satysfakcji, jakbym miał będąc na wydziale. Problem w tym, że brak struktury i presji społecznej sprawia, że łatwo się odkładać naukę na później.”
Monika: „Powiem tak — w pierwszym miesiącu jeszcze było w porządku. Ale później rzeczywiście byłam tak strasznie zmęczona, że nie potrafiłam normalnie funkcjonować. Musiałam często robić sobie przerwy, bo zbyt długie przesiadywanie przy laptopie sprawiało, że odczuwałam ból pleców, nóg i oczu. Dodatkowo brakowało mi ruchu — normalnie na uczelni chodziłam po korytarzach, spotykałam się ze znajomymi w przerwie, teraz siedziałam w jednym miejscu od rana do wieczora.”
Jak widzimy, pierwszy okres nauki zdalnej przynosił pozytywne odczucia związane z wygodą i oszczędnością czasu, jednakże kluczowym problemem jest późniejszy etap, gdy efekt nowości mija, a negatywne konsekwencje długotrwałego przebywania przed ekranem stają się coraz bardziej odczuwalne. Studenci skarżą się na brak motywacji, trudności z utrzymaniem uwagi oraz poczucie izolacji społecznej.
Zmęczenie zdalnymi zajęciami – jak sobie radzić?
W przypadku, gdy student odczuwa niechęć i zmęczenie spowodowane nauką zdalną, pierwszym krokiem jest zmiana trybu pracy i otoczenia. Jeśli przez większość czasu student siedział przy biurku w sypialni, powinien przenieść się do innego pomieszczenia — na przykład do kuchni, na balkon (jeśli pogoda na to pozwala) lub nawet do biblioteki, która często oferuje stanowiska do nauki indywidualnej. Zmiana otoczenia może pozytywnie wpłynąć na poziom koncentracji i odświeżyć percepcję obowiązków akademickich.
Dodatkowo należy stosować zasadę regularnych przerw — najlepiej co 45–50 minut aktywnej pracy zrobić krótką przerwę na rozciąganie, spacer po mieszkaniu lub ćwiczenia oddechowe. Zbyt długie, nieprzerwane przesiadywanie przy komputerze rzeczywiście jest wyczerpujące i prowadzi do spadku efektywności. Warto wprowadzić technikę Pomodoro lub podobne metody zarządzania czasem, które wymuszają cykliczne odpoczynki.
Ważnym elementem radzenia sobie ze zmęczeniem jest także dbanie o higienę snu i regularność posiłków. Studenci pracujący zdalnie mają tendencję do przesuwania godzin snu, jedzenia w nieregularnych porach i pomijania aktywności fizycznej. Wprowadzenie stałego rytmu dnia — pobudka o tej samej godzinie, śniadanie przed zajęciami, krótki spacer po południu — może znacząco poprawić samopoczucie i zdolność do przyswajania wiedzy.
Kolejną strategią jest aktywne uczestnictwo w zajęciach poprzez zadawanie pytań i udział w dyskusjach. Zamiast biernie słuchać wykładu z wyłączoną kamerą i mikrofonem, warto spróbować angażować się werbalnie — to zwiększa poziom uwagi i sprawia, że zajęcia stają się bardziej interaktywne. Jeśli prowadzący nie zachęca do dialogu, można samodzielnie robić notatki w formie map myślowych lub szkiców, co aktywuje inne obszary mózgu i wspomaga zapamiętywanie.
Nie można także zapominać o kontakcie społecznym z innymi studentami. Warto organizować wspólne sesje nauki online, dzielić się notatkami, rozmawiać o trudnościach i wspólnie szukać rozwiązań. Poczucie wspólnoty i wzajemnego wsparcia redukuje uczucie izolacji i pomaga utrzymać motywację do dalszej pracy. Niektóre uczelnie oferują także konsultacje psychologiczne dla studentów — warto z nich skorzystać, jeśli objawy zmęczenia i wypalenia są poważne i utrzymują się przez dłuższy czas.
Ostatecznie warto pamiętać, że nauka zdalna to okoliczność przejściowa, a umiejętności wypracowane w tym okresie — samodzielność, organizacja czasu, zdolność do nauki bez bezpośredniego nadzoru — mogą okazać się przydatne w przyszłej karierze zawodowej, zwłaszcza w środowiskach pracy zdalnej lub hybrydowej.
komentarze (4)